
Japońskie wyrazy "ame agaru" można przetłumaczyć jako "koniec deszczu". Chciałbym, aby moja muzyka oznaczała dla Ciebie "koniec deszczu". Trzeba oczywiście zauważyć, że sztuka nie koniecznie musi oznaczać radość. Czy słuchając "Requiem" Mozarta możesz się śmiać? Czy "Unforgiven" Metalliki wprowadza Cię w dobry nastrój? Jednak przeważająca większość dzieł sztuki daje odbiorcy coś bardzo wartościowego - poczucie zrozumienia ze strony twórcy. Gdy oglądasz obraz, lub słuchasz muzyki wiesz, że ON Cię rozumie, że prawdopodobnie czujecie w tej chwili to samo, to COŚ czego nie można wyrazić słowami. I nawet jeśli to "coś" boli, boli Was obu, nie jesteś sam. To chyba pozytywna myśl. Promień słońca wśród chmur. Może to koniec deszczu... |
